Dzień w Wenecji

Jest marzec. Zima znów zawitała do Tyrolu, a magisterka jakos nie chce sie pisac. Idealny moment na zalozenie bloga i powrót do pewnego gorącego, lipcowego dnia w Wenecji. Był to mój pierwszy raz w tzw. miescie na wodzie i to, co sie czesto o nim slyszy nie mialo przelozenia w rzeczywistosci. Nad kanalami nie smierdzialo,…

Read More